NEWS
Z ostatniej chwili, mówi o tym cały świat 😨
Niezrozumiała decyzja władz US Open, tak potraktowali Igę Świątek. Jest komunikat ws. Polki
Iga Świątek zagra w drugiej rundzie US Open z Nadią Podoroską, ale to nie sama rywalka wzbudza największe emocje, lecz decyzja organizatorów ws. Polki i jej meczu. Jak zauważył relacjonujący turniej z Nowego Jorku korespondent Interii, władze wielkoszlemowego turnieju zepchnęli Świątek z największych aren.
Mecz Polki, rozstawionej z numerem ósmym, zaplanowano na godzinę 17:00 czasu polskiego, na otwarcie sesji dziennej. Zdziwienie dziennikarzy na miejscu budzi to, że była mistrzyni tego turnieju i była liderka rankingu została odsunięta na trzeci co do wielkości kort. Ich zdaniem w Nowym Jorku o wyborze areny zadecydowały względy telewizyjne i chęć wypromowania amerykańskich zawodników, a nie sportowa ranga Świątek. W europejskich turniejach wielkoszlemowych, takich jak Wimbledon czy Roland Garros, gwiazda jej formatu raczej nie trafiłaby na mniejszy obiekt.
Grandstand bez dachu, a w prognozie deszcz
Największy problem to sama specyfika kortu Grandstand. W odróżnieniu od Arthur Ashe Stadium i Louis Armstrong Stadium nie ma on dachu. Przy zapowiadanym deszczu grozi to wielokrotnym przerywaniem gry albo wielogodzinnym opóźnieniem, podczas gdy na dwóch głównych arenach mecze mogą toczyć się bez przeszkód.
Jest też druga sprawa, czyli przyzwyczajenie do kortu. Jeśli Świątek wygra, w kolejnych rundach najprawdopodobniej zagra już na korcie Louisa Armstronga albo po raz pierwszy na wielkim korcie centralnym Arthura Ashe’a. Dla rytmu gry to niekorzystne, bo tenisiście łatwiej jest, gdy przez cały turniej gra na jednym czy dwóch kortach i zdąży poznać ich akustykę, wiatr i nawierzchnię. Ciągła zmiana aren sprawia, że na żadnej z nich nie czuje się do końca pewnie.
