NEWS
Mówi o tym cała Polska 🧐
Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Rodzina kierowcy podjęła ważną decyzję, ruszyła zbiórka
Rodzina kierowcy autokaru, który rozbił się na Węgrzech, zorganizowała internetową zbiórkę na jego obronę prawną i wsparcie psychologiczne. Jak wynika z danych platformy Pomagam.pl oraz oświadczenia obrońcy mężczyzny, w zaledwie dwa dni wpłacono ponad 170 tysięcy złotych. Pieniądze mają pomóc kierowcy przebywającemu w zagranicznym areszcie.
Zgromadzone fundusze mają posłużyć opłaceniu adwokata, tłumacza oraz niezależnych opinii biegłych. Bliscy Roberta M. zabiegają także o zamianę tymczasowego aresztowania na areszt domowy, co wiąże się z koniecznością wynajęcia lokalu na Węgrzech.
„Wypadek autokaru na Węgrzech jest tragedią wielu rodzin. Jest tragedią również dla Roberta i jego rodziny” – zaznaczają krewni w opisie zbiórki.
Śledztwo po wypadku na autostradzie M3
Do katastrofy doszło w niedzielę około godziny 1:00 w pobliżu węgierskiej miejscowości Mezőkeresztes. Autokarem podróżowało 59 polskich obywateli, głównie z Podkarpacia, którzy wracali z pielgrzymki do Medziugorie w Bośni i Hercegowinie. W wypadku zginęło 12 osób.
Węgierska prokuratura przesłuchała Roberta M. i przedstawiła mu zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Według ustaleń śledczych jedną z rozważanych przyczyn zdarzenia mogło być zaśnięcie kierowcy za kierownicą, jednak mężczyzna odmówił składania wyjaśnień.
Równoległe postępowanie w sprawie tragedii wszczęła prokuratura w Krośnie.
