NEWS
Będziecie kibicować ? :)
Maja Chwalińska zagra w środku nocy. Polka rozpoczyna walkę w Monterrey
Maja Chwalińska rozpoczyna singlową rywalizację w turnieju WTA 500 w Monterrey. Polska tenisistka, która została rozstawiona z numerem trzecim, w pierwszym swoim meczu zmierzy się z Alycią Parks. Problemem dla polskich kibiców będzie jednak godzina rozpoczęcia spotkania. Wszystko wskazuje na to, że aby obejrzeć Chwalińską na żywo, trzeba będzie zarwać noc.
Mecz Polki zaplanowano bowiem na noc ze środy na czwartek czasu polskiego. Spotkanie ma rozpocząć się po godzinie 3:30. Dla najbardziej wytrwałych kibiców oznacza to jedno – budzik trzeba będzie ustawić naprawdę wcześnie.
Chwalińska zaczyna od drugiej rundy
Polka znalazła się w bardzo dobrej sytuacji dzięki wysokiemu rozstawieniu.
W Monterrey otrzymała numer trzy, co oznaczało wolny los w pierwszej rundzie. Dzięki temu nie musiała od razu wychodzić na kort i mogła spokojnie czekać na wyłonienie swojej pierwszej rywalki.
Została nią Alycia Parks.
Amerykanka dostała od organizatorów dziką kartę i będzie chciała wykorzystać swoją szansę przed własną częścią sezonu na kortach twardych.
Dla Chwalińskiej nie będzie to łatwe spotkanie.
Parks potrafi grać bardzo agresywnie, dysponuje mocnym serwisem i lubi skracać wymiany. Jeżeli złapie odpowiedni rytm, może być niewygodną przeciwniczką nawet dla zawodniczek notowanych znacznie wyżej.
To będzie ich pierwsze bezpośrednie starcie
Co ciekawe, Chwalińska i Parks jeszcze nigdy nie spotkały się ze sobą w zawodowym meczu.
Oznacza to, że obie tenisistki będą musiały szybko rozpoznać swoje mocne i słabe strony już podczas pierwszych gemów.
Polka znajduje się obecnie bardzo wysoko w światowym rankingu i przed rozpoczęciem turnieju w Monterrey była klasyfikowana na 21. miejscu.
Parks zajmuje znacznie niższą pozycję – znajduje się w okolicach 89. miejsca.
Na papierze faworytką będzie więc Chwalińska.
Ranking nie zawsze jednak przekłada się bezpośrednio na wynik pojedynczego meczu, szczególnie na szybkiej nawierzchni twardej.
Parks może być groźna dzięki serwisowi
Największą bronią Amerykanki jest właśnie pierwsze podanie.
Jeżeli będzie regularnie trafiać nim w kort, Chwalińska może mieć problem z przełamaniem jej serwisu.
Polka z kolei powinna szukać swojej przewagi w dłuższych wymianach.
Chwalińska potrafi bardzo dobrze poruszać się po korcie, zmieniać rytm i zmuszać rywalki do grania dodatkowej piłki.
W pojedynku z agresywną Amerykanką cierpliwość może okazać się kluczowa.
Stawką jest ćwierćfinał
Zwyciężczyni tego pojedynku od razu awansuje do ćwierćfinału.
Tam czekać będzie kolejna wymagająca przeciwniczka.
Rywalką Chwalińskiej lub Parks będzie albo Ann Li, albo Maria Timofiejewa.
Li została rozstawiona z numerem piątym i również zalicza się do grona zawodniczek, które mogą liczyć na dobry wynik w Monterrey.
Turniejowa drabinka pokazuje więc, że nawet przy wysokim rozstawieniu Polka nie może liczyć na łatwą drogę.
Każde spotkanie będzie wymagało pełnej koncentracji.
Chwalińska ma już za sobą debel
Polka nie czekała jednak bezczynnie na pierwszy mecz singlowy.
W Monterrey wystąpiła już w grze podwójnej.
Dzięki temu mogła wcześniej sprawdzić nawierzchnię, warunki atmosferyczne oraz sposób odbijania się piłek na miejscowych kortach.
To może być bardzo istotna przewaga.
Wejście do turnieju singlowego bez wcześniejszego rozegrania choćby jednego meczu często oznacza konieczność szybkiego dostosowania się do warunków.
Chwalińska miała już okazję to zrobić.
Teraz pozostaje pytanie, czy wykorzysta zdobyte doświadczenie w starciu z Parks.
Godzina nie sprzyja polskim kibicom
Największym problemem będzie pora meczu.
Organizatorzy zaplanowali spotkanie w wieczornej sesji na korcie centralnym.
W Meksyku będzie to komfortowa godzina, ale w Polsce zegarki pokażą już około 3:30 w nocy.
Dla części kibiców może to oznaczać konieczność obejrzenia powtórki.
Najbardziej zagorzali fani polskiego tenisa zapewne jednak zdecydują się ustawić budzik.
Spotkanie będzie transmitowane w Canal+ Sport 2 oraz za pośrednictwem serwisu Canal+ Online.
Polka chce nabrać rozpędu przed kolejnymi wyzwaniami
Turniej w Monterrey jest dla Chwalińskiej bardzo ważny.
Po wcześniejszych występach na północnoamerykańskich kortach ma okazję zdobyć kolejne punkty rankingowe i przede wszystkim podtrzymać rytm meczowy.
Wysokie rozstawienie pokazuje, że oczekiwania wobec niej rosną.
Jeszcze niedawno Polka walczyła o regularne miejsce w największych turniejach, a dziś coraz częściej przystępuje do nich w roli jednej z wysoko rozstawionych zawodniczek.
To zmienia również charakter spotkań.
Rywalki podchodzą do nich z większą motywacją, a Chwalińska musi radzić sobie z rolą faworytki.
Pierwszy test w Monterrey nadejdzie już bardzo szybko.
Alycia Parks z pewnością nie zamierza ułatwiać jej zadania.
Jeżeli Polka zagra na swoim najlepszym poziomie i utrzyma regularność, ma jednak wszystkie argumenty, aby awansować do ćwierćfinału.
Pozostaje tylko jedno pytanie: ilu polskich kibiców zdecyduje się ustawić budzik na środek nocy, żeby zobaczyć ten mecz na żywo?
21
Polityka Cookies & Regulamin
